Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2023

Zwróciłem jej uwage

 Dzisiaj sebi poskarżył się że sąsiadka z która jeździ rano do szkoly naśmiewa się z jego fryzury. Powiedziałem Agnieszce aby napisała do swojej koleżanki i zwróciła jej uwagę aby tak nie robiła. Ona mnie zaatakowała i zaczęła krzyczeć na mnie i na Sebka.  Zdenerwowała mnie maksymalnie tymi wyzwiskami więc przypomniałem  jej ponownie, że nie powinna do Sebka mówić ty głupku. Powiedziałem również że nie pozwalam jej go przedrzeźniać jak płacze, ona ostatnio robi to co drugi dzień,  bo to jest toksyczne zachowanie matki i taki mały chłopiec nie powinien słyszeć tego od mamy.  Konsekwencje zawstydzania, wyszydzania, dziecka, przynoszą katastrofalne skutki. Rujnują pewność siebie, poczucie własnej wartości, zniechęcają do podejmowania wyzwań. Agnieszki matka była bardzo toksyczną osobą która tak robiła. Agnieszka nie potrafi pozbyć się tych nawyków z przeszłości, co mnie bardzo martwi.  Ona Zaczęła bardziej mnie obrażać i prowokować. Jej syn przybiegł i razem z...

Znowu go obrażała

 Wczoraj jak obrażała Sebka za to że nie zjadł gulaszu pieczarkowego. Zabrałem go na pizzę. Dzisiaj znowu zrobiła jakieś danie którego on nie lubi i historia się powtórzyła. Ona znowu zaczęła nazywać go głupkiem tylko dla tego że nie chciał zjeść jej dania. Dla mnie to jest jakiś koszmar. Nie dam rady na to patrzeć ale nie mogę zwrócić jej uwagi bo pożałuje.

Głupku do syna

 Odbyłem karę, mieszkałem przez 2 tygodnie u mamy. Przeprosiłem Agnieszkę w sumie teraz się zastanawiam za co. Wróciłem pierwszy dzień do domu i Agnieszka zrobiła gulasz z mięsem i pieczarkami. Nałożyła dla Sebka w sumie nie wiem czemu, wszyscy wiemy że on nie lubi pieczarek. On powiedział, że tego nie zje a Agnieszka zaczęła go wyzywać od glupków. To jest mały chłopiec który ma prawo odmówić czegoś co nie lubi, zwłaszcza że ona doskonale wiedziala że on tego nie zje.  Zaciskam żeby i się nie odzywam bo nie wiem czego jeszcze mogę się po niej spodziewać. Zaraz może znowu zadzwonić na policję i wymyśli kolejną historię i wtedy znowu mnie wyprowadza z domu. A ja chcę być tylko blisko swoich synów.

Cios po niżej pasa

 Zadzwoniła na policję bo nie chciałem z nią porozmawiać. Tylko dla tego, nie mogłem w to uwierzyć. Była dzień wcześniej na policji nakłamała że ja popchnalem i robię awantury. Mam nagrania z poprzednich kilku dni jak Agnieszka ze swoimi dziećmi nękali mnie psychicznie w sumie przez kilka godzin. obrażali mnie po mimo że ich prosiłem wielokrotnie aby dali mi spokoj. Zamkneli mnie również na balkonie na kilka minut.Tak mnie zdenerwowali i nie chcieli wypuścić z domu, że powiedziałem że zgłoszę ich na policję za nękanie mnie. Pojechałem na komisariat ale mój syn poprosił żebym ich nie zgłaszał. Tylko dla tego tego nie zrobiłem. Teraz żałuję. Byłem już przed drzwiami komisariatu dzień wcześniej zanim ona to zrobiła. Ona przy małej kłótni zaczęła rzucać we mnie różnymi przedmiotami, zaczęła mnie bic ścierka. Złapałem ją za ręce i odepchnąłem, powiedziałem żeby nigdy więcej mnie nie biła i niczym we mnie nie rzucała. Ona zgłosiła na policję że ją popchnalem, nic nie powiedziała co było ...