Najstarszy syn jest zawsze niewinny?
Wczoraj Krzysztof wyszedł na rower z kolegami, po 10 minutach wrócił był bardzo zdenerwowany.
Mama się zapytała co się stało a on powiedział, że pojechali bez niego. Powiedział że się spoźnił i oni nie czekali. Tylko problem jest taki, że koledzy muszą na niego czekać za każdym razem, nigdy nie wyszedł na czas. A mama zamiast wytłumaczyć że nie wolno się spoźniać bo to jest brak szacunku do inne osoby. To powiedziała mu, że Niech sobie jadą sami, jest bardzo zimno i na pewno zmarzną, dobrze im tak.
Nie wierzyłem własnym uszom.
Krzysztof wszedzie się spóźnia a mama wogóle na to nie reaguje, wręcz wyręcza go we wszystkim.
Za każdym razem gdy on idzie do kolegi na urodziny to w tym samym dniu mówi, że nie ma prezentu, a mama staje na głowie żeby coś wymyśłić, nigdny nie słyszałem aby mówiła mu, że takie rzeczy załatwia się wcześniej.
Do szkoły się spóźnia śrdenio co drugi dzień. przez ostatnie 2 lata na spotkaniu z nauczycielem, ten temat jest ciągle poruszany. A mama zamiast coś z tym zrobić, to uczy go że to nie jego wina. Ostatnio włączyła mu nawet internet przez 24h na dobę, przez co spoźnia się jeszcze częściej.
Krzysztof czesto prosi mame 2 godziny przed wyjsciem na urodziny kolegi żeby obcięła mu włosy bo ma za długie. Ona staje na głowie aby spełnić tą zachciankę, nigdy mu nie odmawia. Ostatnio sprubowała mu odmówić bo gdzieś była umówiona to miał do niej pretensje.
Nie che aby moi synowie byli tak wychowani, że wszystko im się nalezy tu i teraz.
Komentarze
Prześlij komentarz