powrót ze spaceru
Agnieszka przyszła dzisiaj ze spaceru z Adamem i zapytałem jak było.
Powiedziała że cały spacer Adam ją wkurzła i wyjmując go z wózka popchneła go że aż upadł na ziemie, wstał przybiegł do mnie, ścisnął mnie mocno i sie do mnie przytulił. ja powiedziałem ze nie muszisz go popychać a ona powiedziła ze nie musze sie odzywać.
Komentarze
Prześlij komentarz