nowe buty
Jakiś tydzień temu przyszły nowe, numer wieksze buty dla Adama które sam zamówiłem ponieważ Agnieszka zamówiła za małe i Adam wyraźnie nie chciał zakładać tych butów i płakał jak ona mu zakładała. Agnieszka założyła mu nowe buty i stwierdziła ze są za duże, stwierdziła to tylko po to aby mi udowodnić, że się mylę, że zamówiłem za duże i zaczeła mu wciskać za małe buty, no i znowu był płacz. Nie wiem jak można męczyć dziecko tylko po to aby udowodnić za wszelką cenę swoją rację. Interweniowałem, zabrałem za małe buty, powiedziałem co o tym myślę, no i znowu jest obrażona. Od tygodnia Adam chodzi w nowych butach które pasują idealnie, nie ma już krzyków przy zakładaniu butów, a Agnieszka jest nadal obrażona.